Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pójdźki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pójdźki. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 stycznia 2015

SŁAWNE WŁOSZCZOWSKIE PÓJDŹKI

Dzięki blogowi plamka mazurka i facebookowej stronie Stowarzyszenia Ochrony Sów, włoszczowskie Ateny mają okazje przeżyć 5 minut sławy. Oto link do bloga Plamka mazurka

piątek, 15 kwietnia 2011

PÓJDŹKI W KONIECZNIE

Pan Marcin Stefańczyk przekazał nam informację, że w Koniecznie są sowy pójdźki. Bardzo nas to ucieszyło, bo złotookie sowy są naszymi ulubionymi. Wielokrotnie zastanawialiśmy się co dzieje się z młodymi, które opuszczają stropodachy na osiedlu Armii Krajowej. Młode przecież gdzieś musiały udać się w poszukiwaniu własnych miejsc lęgowych. Niestety poza Węgleszynem w okolicy Włoszczowy nie udało się dotychczas odnaleźć żadnego nowego stanowiska.

Sowy w Koniecznie znalazły swoje miejsce na posesji Pana Bogdana Korpińskiego, który je polubił i zdążył przez ostatnie 3 lata dość dobrze poznać. Pójdźki zamieszkały na poddaszu domu, gdzie wlatują przez szczelinę nad drzwiami wejściowymi, zaledwie 3 metry nad ziemią. Wyprowadziły w ubiegłym roku z sukcesem lęg. Pan Bogdan pomógł podlotowi pójdźki, gdy ten zbyt wcześnie opuścił gniazdo. Jak powiedział: wystarczyło wziąć pisklę w grube rękawice i podsadzić na belkę obok wlotu :)

Pan Bogdan, za co jesteśmy mu szczególnie wdzięczni, postanowił przesunąć prace wykończeniowe domu (wykonanie podbitki) po zakończeniu przez sowy w tym roku lęgu. Żeby sowy nie straciły miejsca lęgowego, na elewacji domu zawiśnie specjalna budka. To, że są ludzie wrażliwi na otaczająca nas przyrodę napawa optymizmem!

Sowy u Pana Bogdana maja swoje przyzwyczajenia i lubią wieczorami o zachodzie słońca siedzieć na stercie porąbanego drewna, albo razem z gołębiami na wlocie do gołębnika. Tylko czasem irytuje je rozgruchany gołąb - samiec, który nie zważa na różnice gatunkowe :)

Siedlisko sów jest dla nich optymalne - luźna zabudowa, nisko koszone trawniki przy domach, niewielki pas ziemi leżącej odłogiem przy spółdzielni rolniczej. Krzysiek Dudzik udokumentował fotograficznie siedlisko, obiecał także powrócić do Konieczna i przy nieco lepszej pogodzie sfotografować same sowy.


Wlot na poddasze


Sterta drewna jest ulubionym miejscem obserwacyjnym


Pójdźkowe siedlisko

czwartek, 26 sierpnia 2010

ZŁOTOOKA ATENA WIECZOREM

W leniwej scenerii wieczoru, godzinę przed zachodem słońca, można w naszej Włoszczowie zobaczyć takie piękne widoki... Fotografie zrobiła Kasia Szwarc.




Czas na łowy !

poniedziałek, 14 grudnia 2009

W dniach 4-6 grudnia 2009 odbyła się II konferencja "Sowy Strigiformes Polski. Sowy Włoszczowy były na niej dumnie reprezentowane :) Liczne prelekcje i wykłady pozwoliły wzbogacić wiedzę i skorzystać z doświadczeń znakomitych Koleżanek i Kolegów.
Siłą rzeczy najbardziej przypadły mi do gustu tematy związane z tymi sowami, które mam przyjemność obserwować na naszym terenie. Bardzo ciekawy był cykl prelekcji o zachowaniach terytorialnych pójdźki i puszczyka w ciągu roku oraz ich uzależnienia od różnego typu krajobrazu. Naukowe spostrzeżenia Grzegorza Grzywaczewskiego i Szymona Ciosa znalazły potwierdzenie podczas włoszczowskich ornitologicznych inwentaryzacji. Nasze sowy (populacja miejska) odzywają się punktowo i tym samym trudno określić wielkość ich terytorium. Była to, jak się wydaje jedna z trudności podczas poszukiwania sów. Włoszczowskie sowy trzeba było precyzyjnie namierzyć. W przeciwieństwie do sów leśnych, miejskie sowy nie przylatywały w kierunku niepokojącego je głosowo "intruza".

poniedziałek, 9 listopada 2009

WIATRÓWKA


Na osiedlu Góral zaczęliśmy znajdować martwe, zastrzelone z wiatrówki ptaki. Dość szybko udało się ustalić kto jest za to odpowiedzialny. Wezwana policja pouczyła ignoranta z wiatrówką. Dodatkowo sprawą zajęła się lokalna prasa - art w załączeniu. Niestety wszystko wskazuje na to, że z ręki głupiego człowieka zginęły także chronione pójdźki, które gniazdowały od lat w domu obok. Ich nagłe zniknięcie z dotychczasowego miejsca lęgowego daje się wytłumaczyć tylko w ten sposób. Głupota i okrucieństwo ludzi bywają załamujące - kilka bloków z zasłoniętymi otworami wlotowymi do stropodachów, jegomość z wiatrówką i nagle z 6 lęgowych par pójdziek w 2007 mamy w 2009 tylko 3 pary.

poniedziałek, 6 lipca 2009

PÓJDŹKI Z AK RZĄDZĄ !





Dzięki Krzyśkowi Dudzikowi mamy nowa porcję zdjęć naszych ulubionych bohaterek - pójdziek z osiedla AK! Jest co najmniej trójka młodych, złotookich Aten. Podczas sesji pójdźki przebywały na gościnnych występach na kominie sąsiedniego domku jednorodzinnego. Na fotografiach widać jeszcze szatę puchową na głowach, w której to szacie młode pójdźki wyglądają niczym pluszowe zabawki. Młode pójdźki podczas sesji zdjęciowej miały doskonałe wyczucie aparatu i patrzyły prosto w obiektyw:). Nad przebiegiem sesji czuwał jeden z rodziców, kontrolując sytuację z okopconego komina. Zdjęcia Krzysiek robił oczywiście digiscopowo, żeby nie niepokoić sów. 

środa, 1 kwietnia 2009

NOWY SEZON

Wczoraj ze Zbyszkiem Rakiem rozpoczęliśmy tegoroczną inwentaryzację sów miejskich we Włoszczowie. Potwierdziliśmy obecność pójdźki w 3 z 6 ubiegłorocznych stanowisk (osiedle AK, Sanepid, Dom Pomocy Społecznej) - w dwóch ostatnich sowy odpowiedziały na stymulację głosową dubeltowo - głosami samca i samicy. W otworze wentylującym stropodach szpitala nadal rezyduje płomykówka :)  Mamy nadzieję, że to świetny prognostyk na kolejne poszukiwania!
Niestety nie ma juz sów na poddaszu domu Zbyszka na Góralu - samica zniknęła jeszcze zimą, a samczyk po intensywnym nawoływaniu zniknął jakieś 2 tygodnie temu. Ciekawe czy po znalezieniu nowej partnerki wróci na stare miejsce lęgowe.  Tymczasem, jako że przyroda nie lubi pustki, miejsce po sowach zajęły kawki. 

Z innych, niepokojących zjawisk we Włoszczowie: - pojawiła się praktyka ścinania drzew, a raczej ich korony, pozostawiając w to miejsce kikuty konarów. Początkowo myślałem, że jest to objaw dewiacji pilarza dokonującego "pielęgnującego" przycinania drzew i traktującego drzewa jak żywopłot. Niestety zbieżność takiego cięcia z miejscami gdzie gniazdowały kawki i gawrony jest uderzająca. Tak stało się m.in. w okolicy LO, gdzie w gawronim gniezdzie dotychczas miały swoje stanowiska uszatki. Szkoda, bo tak ścięte drzewa nie wyglądają estetycznie, ptaki w tym gatunki chronione (uszatka) wyniosą się, a osobiście powątpiewam czy Włoszczowa będzie bez kilku gniazd na drzewie piękniejsza i czystsza.

środa, 7 stycznia 2009

PODSUMOWANIE 2008 ROKU






fot. uszatki - Tomasz Pakosz, pójdźki - Robert Dobosz

Pora podsumować sezon 2008.

W czasie minionego roku zinwentaryzowaliśmy ponad połowę miasta, oznaczyliśmy: 6 stanowisk pójdźki, 2 stanowiska płomykówki, 4 stanowiska uszatki. We Włoszczowie i bliskich okolicach zawesiliśmy skrzynki dla pójdźki, kosze dla uszatki i skrzynie dla puszczyka. We współpracy ze starostwem podjęliśmy działania, aby administracje budynków z otworami wentylującymi stropodachy pozostawiły je otwarte dla ptaków. Wydaliśmy ulotki o sowach we Włoszczowie i ptakach powiatu, zorganizowaliśmy prelekcję o ptakach.

W projekcie "Sowy Włoszczowy" wzięło udział wiele osób - wspierając go merytorycznie, biorąc udział w poszukiwaniach sów, przekazując informacje, pomagając wieszać skrzynki. Wszystkim
dziękujemy! Szczególne podziękowania dla aktywnie uczestniczących w projekcie: Krzyśka Dudzika, Pawła Grzegorczyka, Roberta Dobosza i osób wspierających ze strony starostwa: Pana Starosty Ryszarda Maciejczyka, Pana Zbigniewa Krzyśka, Pana Cezarego Nowaka oraz
nadleśnictwa - Pana Artura Ratusznika!


Posted by Picasa

piątek, 17 października 2008

Osiedle AK zdjęcie satelitarne


Wyświetl większą mapę

Ułożone w podkowę bloki na Osiedlu AK umożliwiają pójdźkom łatwy wylot na bliskie łaki i pola w kierunku południowo-wschodnim. Dzięki temu sowy mają bezpieczne schronienie i miejsce lęgu tuż przy łowisku.  :)